Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się burza. Znienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:
- Nooooooo...
Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mówi:
- Noooooooooooooo...
Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździnę jadącą na furmance, a gazda zadowolony:
- No!!!
Losowe Dowcipy:
Tu nie wojsko, tu trzeba myśleć. Więcej
Boże prowadź. (napis na kierownicy w autobusie) Więcej
Jaja skina są łyse. Więcej
Do gabinetu dyrektora wchodzi sekretarka:
- Panie dyre... Więcej
Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:<... Więcej